Fotoradary ruinują małżeństwo?
Dział Avtonovosti serwisu newsru.com pisze o niespodziewanych skutkach wprowadzenia fotoradarów w Moskwie. Razem z mandatami piraci drogowi otrzymują pocztą zdjęcia samochodów, na których wyraźnie widać, kto znajduje się na przednich siedzeniach. Czasem takie zdjęcia stają się niezbitym dowodem nie tylko w sprawie naruszenia reguł ruchu drogowego, ale również w sprawach nieporozumień małżeńskich. Właśnie dlatego pojawiła potoczna żartobliwa nazwa na takie listy – listy szczęścia.

Powstała też dyskusja na poziomie prawnym, czy fotoradary i „listy szczęścia” nie są spzeczne z ochroną danych osobowych – przecież wkraczają czasem w sferę prywatną. Eksperci jednak twierdzą, że nie są, ale zastrzegają, że zdjęcia mogą „zruinować małżeństwo”. Tym czasem pracownicy moskiewskiej drogówki apelują do kierowców, którzy podróżują samochodem nie z żoną bądź mężem, żeby na wszelki wypadek przestrzegali przepisów i ograniczeń prędkości .

Dla tych, co się wybierają do Moskwy: na dzień dzisiejszy w Moskwie zainstalowano 55 stacjonarnych fotoradarów. Do końca roku na drogach pojawią się jeszcze 160 takich objektów. A do końca 2013 r. w stolicy Rosji ma być 800 fotoradarów.

http://auto.newsru.com/article/06Oct2011/get_your_mail