Wyobraźnia rosyjskich internautów nie zna granic
Jaką siłę ma internet i sieci społecznościowe pokazały tegoroczne wydarzenia na całym świecie. Między innymi dlatego politycy coraz szerzej korzystają z tego medium przed wyborami. Tak samo jest w Rosji, gdzie w oczekiwaniu na marcowe wybory prezydenta, obecny głowa państwa Dmitrij Medwedew uruchomił stronę internetową – Ruch Internetowy „Tak!”, na której można wyrazić dla niego swoje poparcie (http://medvedev2012.ru/people/).

Żeby zagłosować na „Tak!” dla obecnego prezydenta, trzeba się tam zalogować poprzez konto na jednym z portali społecznościowych, po czym wizerunek z profila takiej osoby pojawia się na liście popierających Medwedewa.

Natomiast opozycyjnie nastawieni użytkownicy skorzystali z okazji, i zaczęli załadowywać na tę stronę obrazki zawierające hasła protestacyjne. Na najmniej złośliwych obrazkach widnieje przekreślone zdjęcie Medwedewa z dużym napisem „NIE”.

Niektórzy blogerzy już wyrazili opinię, że na stronie oprócz przycisku wyrażającego poparcię, czyli „TAK” powinien być również przycisk „NIE”. Także niektórzy blogerzy podejrzewają, że na stronie logują się i zwiększają statystyki tzw. boty, ponieważ część użytkowników z listy poparcia ma jednakowe awatary w postaci zdjęcia Medwedewa. Jednak pod listą jest wyjaśnienie, że ten standardowy obrazek jest wstawiany, jeśli użytkownik nie doda swojego zdjęcia.

Trzeba zauważyć, że pojawiając się w internecie każdy polityk jest narażony na falę złośliwości. Prezydent Medwedew doświadczył tego już wcześniej, kiedy kilka miesięcy temu założył konto w najbardziej popularnej rosyjskiej sieci społecznej vkontakte.ru . Ponieważ istnieje tam możliwość otrzymywania wirtualnych prezentów, które pojawiają się na ścianie, użytkownicy zaczęli obdarowywać rosyjskiego prezydenta. Wśród szczególnie złośliwych prezentów znalazły się wtedy „mózg”, książka „Jak zostać przydentem”, „tabletki przeciw chciwości”, „buteleczka z trucizną” oraz „pistolet z jednym nabojem”. Dmitrij Medwedew wykazal się wtedy poczuciem humoru i podziękował wszystkim za prezenty. Po tym zdarzeniu jednak strona z prezentami została ukryta.

http://newsru.com/russia/22nov2011/medved.html