Echa wyborów w Rosji. Plakaty z pl. Bołotnego
Cały miniony i bieżący tydzień w prasie rosyjskiej słychać było echa wyborów parlamenckich. Dzisiaj także, newsru.com pisze o tym, że Rosjanie masowo zaczęli składać do sądów pozwy przeciwko nieuczciwym wyborom. Zamiar sądownego wyjaśnienia sprawy sygnalizowały także partie opozycyjne, ale jak dotychczas takich pozwów nie złożyły. Dlatego też wielu obywateli Rosji wzięło sprawę w swoje ręce. Dowodów fałszerstw nie brakuje, stąd też liczba pozwów sądowych wzrasta.

Tymczasem badania opinii publicznej pokazują, że 85% Rosjan spodziewało się takich rezultatów wyborów. Oprócz tego nieufność obywateli do wszystkich większych partii politycznych wzrasta. Przy tym, choć wiele osób głosowało na partie opozycyjne, byleby nie głosować na Jedną Rosję, nie wierzą oni, że te partie cokolwiek zmienią.

Z ciekawych wiadomości na temat wyborów i mitingów można przytoczyć artykuł „Najlepsze plakaty na pl. Bołotnym”. Opisuje on największą akcję protestu 10 grudnia w Moskwie. Wg różnych danych zebrało się na niej od 30 do 60 tys. osób niezadowolonych z nieuczciwych wyborów. Niektórzy uczestnicy mówili, że przyszli na miting po raz pierwszy, a sam miting odznaczył się szeregiem zabawnych i kreatywnych plakatów i masek.

Oprócz Putina, którego uczestnicy akcji wzywali, by „odszedł”, „wrócił do żony” – widocznie dlatego, że Premier przyszedł na wybory sam, bohaterem zabawnych plakatów stał się przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej, Wladimir Czurow. Prezydent Medwiedew nazwał go po wyborach „prawie czarownikiem”, i wyrażenie to od razu zostało zaadaptowane przez protestujących – na akcji pojawił się plakat „Czarownika Czurowa wysłać do Azbakanu”.

Sam Putin uczestniczył w mitingu w postaci ogromnej gumowej lalki, a także na licznych plakatach z napisami typu „Putin – game over”, „Big brother watching you” oraz w wielu bardziej nieformalnych zwrotach ludowych.

Największym plakatem był napis rozciągnięty na moście (przy dojściu na pl. Bołotny) – „Żule i złodzie oddajcie wybory”, a najprostszym sposobem na wyrażenie swojej opinii stała się maska medyczna na twarzy z napisem: „Mój głos skradziono!”

http://newsru.com/russia/11dec2011/bolonaya.html