Rosyjscy turyści w podróży - czego powinni unikać
Na antenie pewnego rosyjskiego radia prowadzący poprosili słuchaczy, by podzielili się wiedzą, jak nie należy się zachowywać i czego nie powinno się robić w zagranicznych podróżach. Słuchacze chętnie brali udział w dyskusji dzięki czemu powstała lista rad, która może być użyteczna dla wielu rosyjskich turystów. Ja ją przeczytałam, pośmiałam się trochę i postanowiłam "przekuć" w listę norm kulturowych i społecznych, które to normy – jak wynika z tej sondy i z moich własnych obserwacji – lubią łamać Rosjanie.

Podobno rosyjskiego mężczyznę na plaży widać z daleka. Okazuje się, że podczas gdy Europejczycy preferują do kąpieli i opalania się swobodne kąpielówki-szorty lub bokserki, Rosjanie wciąż paradują w kąpielówkach w wersji miniaturowej – po rosyjsku: плавки. Przy czym najchętniej sięgają po nie ci, którzy nie mają ku temu warunków, sport oglądają głównie w telewizji i najbardziej wykształcony mają mięsień piwny :).

Jeśli chodzi o mężczyzn na plażach, to także znakiem rozpoznawczym Rosjan są złote zegarki, złote łańcuchy - цепи, bransoletki i pierścienie. Podobno za granicą na plaży tak spacerują tylko alfonsi :). Tak więc mamy kolejną normę z głowy :).

Lubimy błyszczeć. Dotyczy to również kobiet: czy to basen, czy to plaża – rosyjskie turystki chętnie się pojawią tam w kostiumie kąpielowym oraz w pełnym kamuflażu bojowym – в боевой раскраске (tak żartobliwie nazywamy mocny makijaż), z piękną fryzurą i na obcasach. Podobno również tym łamiemy normy obowiązujące na plażach w Europie.

Lista rad dla Rosjan za granicą jest dłuższa. Napomknę jeszcze tylko o jednej. Znawcy radzą nie opłacać zakupów w europejskich sklepach banknotami o nominale 500 euro, szczególnie w Niemczech. Podobno niektórzy Europejczycy nawet nigdy nie trzymali w ręku takiego banknotu, ponieważ tu jest rozpowszechniona płatność kartami. Dlatego się wściekają na Rosjan, a banknot nawet zyskał nazwę „russian money”.

Pewnie mi się oberwie od niektórych Rosjan, którzy to przeczytają, ale prawda jest taka, że ci, którzy mieszkają w Europie albo nawet w największych miastach Rosji, lepiej też kojarzą te zagraniczne normy i unikają ich łamania. Ruch turystyczny poza granice Rosji obejmuje jednak znacznie liczniejszą grupę naszych rodaków, dlatego zagadnienie wciąż jest aktualne :).

Źródło: http://travel.rbc.ru/news_article/40166#